Nikomu nie trzeba wyjaśniać, czym jest grzane wino. Albo się je lubi, albo nie. Dla mnie- fanki win różowych i białych- to najlepsze wydanie czerwonego wina jakie może być. Pełne aromatów, słodyczy i wyjątkowego smaku idealnie sprawdza się w czasie jesienno- zimowym.
Grzane wino najlepiej przygotować samodzielnie. Dziś na rynku dostępne są różne rodzaje i smaki takiego wina, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Jak z całego serca polecam Zbójeckie Grzane.
https://www.instagram.com/p/Ba7WSGVH0F7/?taken-by=agnieszkabartel
Chyba najbardziej odpowiada mi smakiem, przyprawami i ceną. Można wybrać różne jego warianty np. malinowe czy korzenne.
Jak przygotować domowe grzane wino?
W kilku prostych krokach: przelać szklankę wina do garnuszka (lub większą ilość, w zależności od tego dla ilu osób szykujecie napój), dorzucić trzy goździki, pół pomarańczy pokrojonej w trójkąty (obranej lub nie, ja skórkę zostawiam, bo dodaje aromatu) i kawałek kory cynamonu. Dodaję przyprawy, mimo że wino już jest doprawione (używam Zbójeckie Grzane, jeśli używasz zwykłego wino dodawaj śmiało nawet trochę kardamonu)! Sprawdź czy dla Ciebie to nie będzie za dużo aromatów! Następnie podgrzewamy wszystko razem. Ważne! Podgrzewamy a nie gotujemy! Przelewamy do kubka (ja przelewam z całym dobrodziejstwem, lubię wyjadać pomarańcze) i dodaję małą łyżeczkę miodu. Pycha!
A gdzie w Łodzi można wyjść na smaczne grzane wino?
Zimą niemal w każdej restauracji można jakąś jego wersję napotkać. Jednak różnią się one bardzo! Grzane wino w Łodzi? Zdecydowanie!
Dzięki spotkaniu z przyjaciółką miałam okazję spróbować grzańca w restauracji Vapiano w Sukcesji (na głównym zdjęciu). Tutaj duży plus za ilość! Duża szklanka jak do latte mało kojarzy się z grzańcem, ale gwarantuje jego większą ilość! A to jest już jakiś plus! Muszę przyznać, że było smaczne, choć bez żadnych przypraw. Jedynie ze smętnym kawałkiem pomarańczy. Chyba nie do końca na tym polega idea grzanego wina! Cena: 12.99 Ocena 3/5
W Solo Pizza (na Narutowicza 43) dostaniemy garnuszek szczodrze doprawionego grzanego wina ze świeżą pomarańczą, a jak poprosimy panią to dołoży łyżeczkę miodu. Garnuszek od razu przywołuje na myśl górską chatkę. Wino jest naprawdę pyszne, choć nie ma go zbyt wiele. Trzeba wrócić na napój imbirowy! Cena 10zł. Ocena 4/5
W Tawernie w Manufakturze (ostatnio ulubiona restauracja na wszelkie spotkania około biznesowe) możemy skosztować równie dobrego grzanego wina, podawanego w niemal identycznym garnuszku. Tutaj jednak odnoszę wrażenie, że jest go nieco więcej! Również wzbogacone jest o goździki i kawałek pomarańczy. Nie dostaliśmy miodku! Za to był syrop migdałowy i płatki migdałów. Można wybierać mniejszą i większą porcję (ale polecam od razu większą!). Można skosztować również naparu z imbiru. Jednak najciekawsze jest to, że w ofercie znajduje się również grzane wino białe z syropem z czarnego bzu, limonką i jabłkiem! Jako wielka miłośniczka białego wina koniecznie muszę się wybrać i to szybko! Cena: 9.99/13,99 Ocena: 5/5!
A gdzie Wy w Łodzi pijecie grzane wino, jakie miejsce możecie polecić?